Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Gmina Karsin mówi zdecydowane nie poszukiwaniom ropy i gazu

eda
Ponad trzydziestu mieszkańców gminy Karsin podpisało się pod protestem. Nie chcą, by na tym terenie poszukiwano złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Tymczasem o koncesję na takie działania wystąpiła do ministra środowiska spółka Oculis Energy. Protestujący obawiają się, że poszukiwania złóż mogą raz na zawsze zniszczyć te piękne tereny. Zamiast w gaz wolą inwestować w turystykę. W swoich protestach nie są sami. Ich działania w pełni popiera wójt i Rada Gminy Kasin.

- Dla nas wola mieszkańców jest najważniejsza - zapewnia Roman Brunke, wójt Karsina. - Dlatego też wysłaliśmy pismo do Ministerstwa Środowiska, które jest organem prowadzącym postępowanie. Jednoznacznie wyrażamy w tym piśmie swój sprzeciw w sprawie udzielenia koncesji dla planowanego przedsięwzięcia oraz jego realizacji na terenie całej gminy Karsin. Decyzję tę w pełni popierają radni, którzy jednogłośnie podczas ostatniej sesji wyrazili swoje negatywne stanowisko wobec inwestycji.

Jak się okazuje, obszar, na którym mają być prowadzone poszukiwania, obejmuje nie tylko niemal cały teren gminy Karsin, ale także znaczną część gminy Brusy i Czersk. Tam na razie mieszkańcy nie protestują. Pewne zastrzeżenia zgłosił tylko burmistrz Czerska. Tymczasem w Karsinie obawiają się, że poszukiwania zdegradują środowisko. Okazuje się, że na tych terenach znajduje się wiele obszarów chronionych. Są wśród nich m.in. Natura 2000, Wdzydzki Park Krajobrazowy oraz Rezerwat Biosfery "Bory Tucholskie".

- Jeśli inwestycja doszłaby do skutku, to przecież może dojść do zniszczeń nie do naprawienia - mówi jeden z protestujących mieszkańców.

Jak podkreśla wójt Karsina, na tym terenie, głęboko pod ziemią, znajduje się także Główny Zbiornik Wód Podziemnych (zbiornik międzymorenowy Czersk).

- Jest to naturalny zbiornik wodny, który gromadzi wody podziemne i spełnia najwyższe kryteria jakościowe - mówi Roman Brunke. - W tej chwili nie jest on wykorzystywany, ale powinniśmy zachować go dla przyszłych pokoleń. Jeśli zaczną się wykopy, może okazać się, że dojdzie do jego naruszenia.
Zarówno mieszkańców, jak i samorządowców nie są w stanie skusić korzyści, jakie mogłyby się pojawić wraz z odkryciem na tym terenie złóż ropy czy gazu. Gmina nie ma zamiaru stać się drugim Teksasem. Wybrała inny kierunek rozwoju. Znacznie bliżej jej do Saint Tropez.

- Naszym zamiarem jest rozwój turystyki. Tereny są urocze, mamy tu dwa atrakcyjne turystycznie i przyrodniczo jeziora: Wielewskie i Wdzydzkie. To jest nasza przyszłość - mówi wójt Karsina. - Poza tym znajduje się tu teren byłego lotniska wojskowego, który zostanie podzielony na 200 działek. Kolejne 100 działek powstanie w wyniku podziałów ziemi osób prywatnych. To mieszkańcy zadecydowali, że chcą, by gmina rozwijała się w takim kierunku i dla nas ich zdanie jest najważniejsze. Być może właśnie to, że liczymy się z ich opinią pozwala nam uniknąć konfliktów.

- Odwierty mogą sprawić, że nasza ziemia straci na wartości - podkreślają protestujący.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Plantatorzy ostrzegają - owoce w tym roku będą droższe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na koscierzyna.naszemiasto.pl Nasze Miasto