Pierwsze działania ku naprawie drogi wojewódzkiej 501. Ustawiono ograniczenie prędkości. Co z transportem wodnym?

Patryk Philipp
Patryk Philipp
materiały prasowe NDI/besix
Udostępnij:
Już w marcu nadmorskie samorządy wraz z Zarządem Dróg Wojewódzkich przystąpiły do realizacji pierwszych zadań wynikających z porozumienia zawartego na marcowym spotkaniu. Do tej pory przeprowadzono już remonty cząstkowe, wprowadzono oznakowanie ograniczające prędkość, mieszkańcy zwracają także uwagę na częste kontrole policji. Gmina wciąż jednak nie otrzymała klarownego stanowiska dotyczącego przekwalifikowaniu transportu na drogę wodną.

O tym jak druzgocący wpływ na stan drogi wojewódzkiej 501 ma poruszający się po niej ciężki transport najmocniej przekonać mogliśmy się przy okazji tegorocznej odwilży. Topniejące śniegi ukazały obraz paskudnie dziurawej nawierzchni, która stała się impulsem do spotkania z 4 marca. Samorządy i instytucje odpowiedzialne za drogę i przekop Mierzei Wiślanej podpisały wówczas porozumienie w sprawie ,,załatania” problemów drogi 501.

O tym jak ważny dla mieszkańców jest ten temat przekonaliśmy się już tydzień po spotkaniu, gdy mieszkańcy zwracając się do naszej redakcji alarmowali, że póki co nie widać żadnych wyraźnych popraw.

- Ciężarówki jeżdżą jak jeździły, co prawda nie liczę każdej sztuki, ale mieszkając w bezpośrednim sąsiedztwie drogi nie zauważyłem większej poprawy. TIR-y dalej gnają na złamanie karku. Ja nie jestem tym, który deklarował zablokowanie drogi na przekop w razie braku efektów, ale uważam, że powinniśmy te zmiany jednak obserwować

- alarmował wówczas jeden z mieszkańców gminy Sztutowo.

Pierwsze realizacje porozumienia

Jak zapewniają nas włodarze, nadmorskie samorządy w 100% wywiązały się ze swoich zobowiązań wynikających z zawartego porozumienia. Ich działania oparte były wyłącznie na wnioskowaniu do instytucji o między innymi ograniczenia prędkości, liczby i tonażu transportu czy powołaniu zespołu ds. monitorowania drogi wojewódzkiej.

Z części zobowiązań wywiązał się już także Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. Tak jak na początku marca zapewniała Anna Brzezińska-Michałejko przedstawicielka ZDW, drogowcy już w połowie miesiąca przystąpili do remontów cząstkowych. Z końcem marca udało się także ustawić oznakowanie ograniczające prędkość do 40 km/h na wybranych odcinkach drogi 501.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z działań Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. Po naszym spotkaniu bardzo szybko rozpoczęli naprawy cząstkowe i porównując to co mamy teraz z tym co zastaliśmy po zimie to krótko mówiąc - niebo a ziemia.

- opisuje wójt gminy Sztutowo Robert Zieliński.

- Droga wciąż oczywiście pozostawia wiele do życzenia i mam ogromną nadzieję, że nie będzie to koniec prac remontowych na tej drodze. Ponadto 30 marca ZDW ukończył instalowanie oznakowania dotyczącego ograniczenia prędkości. Coś co było niewykonalne przez ostatnie lata okazało się możliwe. Nie widujemy już także poruszających się w taborach samochodów ciężarowych, jeżdżą raczej pojedynczo.

Trasy na których niedawno wprowadzono nowe oznakowanie prędkości są często kontrolowane przez nowodworską policję. Nie wynika to jednak z tego, że ograniczenia są nowe.

- Kontrole prędkości jakie prowadzą nasi funkcjonariusze ruchu drogowego w trakcie służby dotyczą praktycznie każdej drogi w naszym powiecie. Rzeczywiście sugerujemy się również Krajową Mapą Zagrożeń Bezpieczeństwa, na której zamieścić/zaznaczyć można zagrożenia w konkretnym rejonie

- tłumaczy oficer prasowy nowodworskiej komendy mł. asp. Joanna Słowik.

- Na niektórych odcinka drogi 501 wyznaczone zostały zagrożenia w kategorii przekroczenie prędkości, w szczególności przez samochody ciężarowe. W związku z tym policjanci w ramach swojej codziennej służby są tam wysyłani by kontrolować i sprawdzać przejeżdżające samochody, rzecz jasna nie tylko te ciężarowe.

Roszczenia i transport wodny

Gminy wciąż nie otrzymały odpowiedzi w dwóch palących kwestiach: uruchomienia transportu wodnego (na spotkaniu postawiono na tę kwestię największy nacisk) oraz utworzenia zespołu do spraw koordynacji roszczeń w związku ze szkodami wynikającymi z ciężkiego transportu.

Urząd Morski uruchomił już pierwsze statki, które dowożą materiały budowlane na teren przekopu, zarówno ze strony portów w Trójmieście, jak i Zalewu Wiślanego. Gminy wciąż jednak nie otrzymały odpowiedzi dotyczącej tego jaka część transportu i w jakim czasie zostanie przekierowana na drogę wodną.

- Wciąż pozostajemy zaniepokojeni brakiem odpowiedzi dotyczącej transportu wodnego. To nic dziwnego, że oczekujemy jasnych informacji na piśmie. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy także w sprawie najbardziej drażliwego dla mieszkańców tematu, tj. stworzenia zespołu koordynacyjnego ws. roszczeń w związku ze szkodami wynikłymi z ciężkiego transportu. Mimo drugiego monitu takiej odpowiedzi wciąż nie otrzymaliśmy, a mieszkańcy chcieliby jak najszybciej podjąć działania w kierunku naprawy swoich domów

- informuje wójt Zieliński.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie