Pomorze. Jest raport ekspertów w sprawie wypadku motolotni w Kątach Rybackich

red
Czerwona strzałka wskazuje rejon zniszczonej tylnej ściany zbiornika paliwa. Żółta strzałka wskazuje rurę wydechową biegnąca od lewego cylindra. Część rury wydechowej była owinięta białym bandażem z niepalnej tkaniny.
Czerwona strzałka wskazuje rejon zniszczonej tylnej ściany zbiornika paliwa. Żółta strzałka wskazuje rurę wydechową biegnąca od lewego cylindra. Część rury wydechowej była owinięta białym bandażem z niepalnej tkaniny. PKBWL
Pomorze. Znane są już wstępne przyczyny wypadku motolotni w Kątach Rybackich, do którego doszło 30 marca. Wrak maszyny, szczegóły lotu przeanalizowali eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Przyjęto, że wypadek spowodowały wady konstrukcyjne, do których miały doprowadzić nieuprawnione przeróbki.

Pomorze. Jest wstępny raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w sprawie wypadku motolotni w Kątach Rybackich, na Mierzei Wiślanej. Poważnie poparzony został pasażer motolotni, a także jej pilot.

Przypomnijmy, maszyna zapaliła się w powietrzu, nad Zalewem Wiślanym. Pilot zdołał wodować płonącą motolotnią w okolicach portu w Kątach Rybackich.

Zobacz także: Pomorze. Wypadek motolotni w Kątach Rybackich. Są poparzeni

Tuż po wypadku przypuszczano, że przyczyną wybuchu ognia mogłoby być rozszczelnienie zbiornika paliwa. Późniejsze badania to wykluczyły. Przyczyną pożaru miały być natomiast pewne wady konstrukcji, głównie układu wydechowego maszyny, które spowodowały najpierw awarię rury wydechowej, a w następstwie zapalenie się zbiornika paliwa, wykonanego z tworzywa sztucznego (elastyczne baki są stosowane w tego typu konstrukcjach - red.).

- Stwierdzono [...], że rury wydechowe (szczególnie lewa) silnika przebiegały bardzo blisko tylnej ściany plastikowego zbiornika paliwa - czytamy w raporcie. - Dodatkowo, w miejscu gdzie lewa rura wydechowa przebiegała najbliżej zbiornika, w odległości około 20 cm od cylindra, stwierdzono pęknięcia spawu rury. Brakujące części spawu tworzyły otwory, z których niektóre były skierowane na ścianę zbiornika paliwa. Komisja rozpatruje najbardziej prawdopodobną na tym etapie badania hipotezę, że pęknięcie spawu rury wydechowej spowodowało wydostawanie się bardzo gorących spalin i płomienia w kierunku zbiornika paliwa i jego perforację. Doprowadziło to do zapalenia par paliwa i pożaru motolotni w powietrzu. Przeprowadzone oględziny motolotni nie wskazują, aby pożar był następstwem rozszczelnienia układu paliwowego bądź zwarcia w instalacji elektrycznej.

Sprawdź koniecznie: Pomorze. Ciężki stan rannego pasażera motolotni

Co ważne, zmian w konstrukcji motolotni miał dokonać sam właściciel maszyny, pilotujący ją feralnego dnia.

- Po ostatnim dopuszczeniu motolotni do lotu w dniu 25 kwietnia 2013 r., pilot dokonał wymiany wózka (część podwieszona pod skrzydło motolotni, w której mieszczą się m.in. silnik, układ sterowania, miejsca pasażerów i pilota), w którym zmodyfikował łoże i zabudował silnik. Po tych modyfikacjach motolotnia wylatała około 40 godz.

Komisja zaleciła wszystkim właścicielom motolotni i komisjom dopuszczającym maszyny tego typu do lotu, o dokładne sprawdzenie stanu technicznego maszyn, w szczególności zachowania odpowiednich odległości elementów układu paliwowego i wydechowego, by nie dopuścić do nagrzewania się zbiorników paliwa. Komisja przestrzega także użytkowników przed dokonywaniem samodzielnych, nieuprawnionych modyfikacji motolotni.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie