Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Praca pomorskiego historyka doceniona. „Lagrowi ludzie” dr. Marcina Owsińskiego z nagrodami

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Dr Marcin Owsiński ze swoją książką
Dr Marcin Owsiński ze swoją książką Wiesław Leszczyński/Muzeum Stutthof
- Chyba raz w życiu faktycznie może być taka kumulacja – mówi dr Marcin Owsiński, historyk Muzeum Stutthof, którego praca „Lagrowi ludzie. Śledztwo i pierwszy proces stutthofski (1945-1946). Opowieść o przemianie” została w ostatnich dniach i tygodniach kilkukrotnie wyróżniona.

- "Lagrowi ludzie", książka, którą pisałem dwa lata (zbieranie i opracowywanie materiałów to kolejnych kilka lat) spotkała się z bardzo dobrym odbiorem, a jej nakład się kończy – mówi dr Marcin Owsiński, kierownik Działu Naukowego Muzeum Stutthof.
Dr Owsiński za „Lagowych ludzi” uzyskał I Nagrodę dla Autora w konkursie im. Profesora Stanisława Salmonowicza (kandydaturę zgłaszało Towarzystwo Naukowe w Toruniu), odbywającym się pod auspicjami marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. Publikacja, jej wydawcy (Muzeum Stutthof, Wydawnictwo Region i Dom Wydawniczy Księży Młyn) i autor otrzymali także wyróżnienie w konkursie Muzealna Książka Roku 2023 (zgłaszało Muzeum Stutthof). - Nie było łatwo. Jury oceniało 171 książek z 90 muzeów. Oceniano nie tylko zawartość merytoryczną publikacji, ale też i jej formę, typografię, okładkę oraz sposób promocji i dystrybucji.

Książka "Lagrowi ludzie" wyróżniona

Wspólnie z Wydawnictwo Region stworzyliśmy zatem naprawdę dobre dzieło – podkreśla Marcin Owsiński.
Opracowanie dotarło także do finałowej dziesiątki konkursu Książka Historyczna Roku 2023 (zgłaszało Wydawnictwo Region i Dom Wydawniczy Księży Młyn). Praca pomorskiego historyka była także w finale konkursu o nagrodę im. Moczarskiego (zgłaszało Wydawnictwo Region).

- Chyba raz w życiu faktycznie może być taka kumulacja – mówi dr Owsiński.

Zaznaczmy, „Lagrowi ludzie" to sugestywna i wielowątkowa opowieść o konkretnych ludziach z niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof oraz ich ewolucji mentalnej i sprawczej jaka nastąpiła w czasie pobytu w tym miejscu. Dr Owsiński prześledził biografie 16 osób objętych pierwszym śledztwem i procesem stutthofskim: 1 byłego SS-mana, 6 niemieckich kobiet – nadzorczyń SS oraz 9 byłych polskich więźniów, którzy pełnili w obozie funkcje kapo i blokowych. Autor przedstawia kolejne etapy ich życia i przemiany w sprawców, od okresu przedwojennego, poprzez doświadczenie wojny, pobyt w obozie i powody wyboru złego sposobu postępowania, poprzez okoliczności rozpoznania i aresztowania po wojnie.

- To była cała paleta ludzi – różnych charakterów, wieku, fachu, wykształcenia. Zauważmy, wszyscy polscy kapo i blokowi skazani w pierwszym procesie przed wojną mieli przysłowiową „czystą kartę” (niektórzy byli wręcz zasłużonymi weteranami Wojska Polskiego – red.). I na ich przykładzie widzimy, jak wojna zmienia ludzi, jak zmienia wszystko, co nas otacza. Po 1 września 1939 r. dla nikogo nic już nie było takie samo. Przed tą datą ludzie planowali przyszłe dni, swoje kariery, chodzili do szkoły, generalnie myśleli, że ich znany świat będzie nadal istniał. Natomiast zetknięcie się z wojną, z obozem sprawiło, że albo stracili życie albo już nigdy nie byli tacy sami. Niezależnie, czy zostali zamienieni w więźniów i obozowy numer, czy nosili mundury, byli sprawcami i generalnie mieli władzę nad innymi. Dlatego podtytuł mojej książki brzmi „Opowieść o przemianie”. To autentyczna odsłona konsekwencji wyborów, które podejmujemy – tłumaczył w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Marcin Owsiński.

Autor opisuje również poszczególne etapy toczącego się od połowy 1945 roku śledztwa, okoliczności zatrzymania przedstawicieli załogi obozu i więźniów funkcyjnych oraz publiczny i bardzo medialny proces, który odbył się przed Specjalnym Sądem Karnym w Gdańsku w kwietniu i maju 1946 roku. Owsiński przygląda się, jaki stosunek do własnej winy mieli oskarżeni, jak się usprawiedliwiali i bronili, jak zachowywali się w czasie procesu i po skazaniu (ostatnie dwa dni życia skazani, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, spędzili w osobnych celach skrępowani kajdanami i powrozami, leżąc na podłodze w całkowitym bezruchu). Wyrok wykonano publicznie w Gdańsku 4 lipca 1946 roku w obecności dziesiątek tysięcy świadków, w świetle kamer.

Historia więźniów KL Stutthof

Dodajmy, w Polsce odbyły się przynajmniej 34 procesy załogi KL Stutthof (cztery zbiorowe i 30 pojedynczych) , kilka kolejnych przeprowadzono w RFN. Ostatnie z nich toczyły się w Hamburgu jeszcze w 2022 r, gdy doszło do skazania sekretarki komendantury obozu, Irmgard Furchner. Niemniej w liczbach bezwzględnych wymiar sprawiedliwości osądził jedynie promil spośród wszystkich byłych funkcjonariuszy obozu Stutthof. Natomiast proces przeprowadzony w Gdańsku w 1946 r., zakończony spektakularnym, publicznym wykonaniem wyroku śmierci na 11 osobach, utrwalił się w powszechnej świadomości, stał się wręcz częścią historii miasta.

Zaznaczmy, wkrótce można spodziewać się kolejnego opracowania, które powstało z udziałem dr. Marcina Owsińskiego. Poświęcone ono będzie Marszowi Śmierci, lądowej ewakuacji więźniów KL Stutthof, jednemu z najtragiczniejszych epizodów historii niemieckiego obozu.

- Rok temu o tej porze "Lagrowi ludzie" szli do druku, dziś po wielu miesiącach i dziesiątkach spotkań, prezentacjach, rozmowach i konferencjach bardzo ważny etap życia zawodowego symbolicznie się zakończył. Co dalej? Kolejna książka za tydzień idzie do druku – mówi Marcin Owsiński.

CZYTAJ TEŻ: Zakończył się 10. etap badań archeologicznych na Westerplatte

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Praca pomorskiego historyka doceniona. „Lagrowi ludzie” dr. Marcina Owsińskiego z nagrodami - Dziennik Bałtycki

Wróć na nowydworgdanski.naszemiasto.pl Nasze Miasto