Są tu solanki, dobry klimat. Brakuje tylko uzdrowiska

Witold Chrzanowski
Witold Chrzanowski
Dziennik Bałtycki
O bogatych złożach solankowych Krynicy Morskiej wiadomo od wielu lat. Nadmorski kurort słynie też z zalet klimatycznych, w tym bogatego w jod powietrza. Czy miasto wykorzysta wszystkie te walory i zdobędzie wreszcie statut uzdrowiska – trzeciego, po Sopocie i Ustce – na Pomorzu? Burmistrz Krzysztof Swat uważa, że nie ma innej drogi rozwoju dla Krynicy Morskiej.

W Urzędzie Miejskim w Krynicy trwa obecnie weryfikacja opracowanych kilka lat temu dokumentów poświadczających wartości lecznicze tutejszej wody i klimatu (być może trzeba je będzie zaktualizować). Choć Rada Miejska zabezpieczyła na ten cel środki w tegorocznym budżecie to radni nie zdecydowali jeszcze, czy miasto będzie ubiegać się (nawet po pomyślnej weryfikacji wspomnianych wyżej dokumentów) o status uzdrowiska. Zdania w tej mierze są podzielone – zarówno wśród radnych jak i mieszkańców.

W przeprowadzonym kilka lat temu referendum kryniczanie odrzucili pomysł powstania uzdrowiska w mieście. Burmistrz nie wyklucza, że w kurorcie dojdzie do powtórnego referendum w tej sprawie. O przeprowadzeniu kolejnego głosowania zadecydują jednak radni.

Dla burmistrza Krzysztofa Swata powstanie uzdrowiska mogłoby być panaceum na wszystkie problemy nadmorskiego kurortu. Ewentualne poparcie Rady Miejskie dla tej inicjatywy byłoby jednak tylko początkiem drogi. Decyzję, która potwierdza możliwość prowadzenia lecznictwa uzdrowiskowego na danym obszarze, wydaje bowiem minister zdrowia, a sam status - w drodze rozporządzenia - Rada Ministrów.
To wszystko może trwać lata. A Krynica Morska czasu ma coraz mniej.

- Dochody bieżące miasta nie bilansują się z wydatkami. Mamy za mało pieniędzy z podatków, opłat, dzierżaw, by pokryć wszystkie wydatki. Inwestujemy coraz więcej w infrastrukturę – ścieżki rowerowe, promenady, drogi, porty, szkołę – co nie przynosi dochodu dla miasta, a coraz więcej kosztuje. By pozyskać na ten cel środki, mniej więcej milion złotych rocznie, musimy sprzedawać nieruchomości, ale one kiedyś – za 10, 15, najdalej 20 lat - się skończą - mówi burmistrz Swat.

Dla włodarza priorytetem jest znalezienie takiego źródła dochodu, które zapewniłoby spokojny, niezakłócony rozwój miasta. Według Krzysztofa Swata, takim źródłem mogłoby być właśnie uzdrowisko.
- Zapewni ono dochody z opłaty uzdrowiskowej i, płaconą przez państwo w takiej samej wysokości, dotację. Jeżeli zbierzemy na przykład milion złotych z opłaty, to z budżetu otrzymamy drugi milion złotych. Jeżeli milionów będzie pięć, to państwo da nam kolejne 5 milionów. Te pieniądze leżą na chodniku, trzeba je tylko podnieść – mówi burmistrz Krynicy Morskiej

Włodarz zwraca też uwagę, ze powstanie uzdrowiska wydłużyłoby sezon i pozwoliło stworzyć nowe miejsca pracy.
Czy te argumenty przekonają kryniczan? Na razie wiadomo tylko, że poza powstaniem uzdrowiska, nie ma innych pomysłów na przyszłość miasta.
- Gdy o nie pytam, odpowiedzią jest cisza – stwierdza burmistrz.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Materiał oryginalny: Są tu solanki, dobry klimat. Brakuje tylko uzdrowiska - Krynica Morska Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie