Sztutowo. 77 rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady KL Stutthof

red.
foto.Muzeum Stutthof
Udostępnij:
Obchody oswobodzenia KL Stutthof są wyrazem pamięci i hołdem złożonym tym, którzy nie przetrwali okrutnego czasu w obozie. „Z ich śmierci płynie przesłanie, by kolejne pokolenia wychowywane były w szacunku do drugiego człowieka, a także miłości do Ojczyzny”. KL Stutthof był pierwszym i najdłużej istniejącym niemieckim nazistowskim obozem koncentracyjnym istniejącym na terenach dzisiejszej Polski. W wyniku rozstrzelania, katorżniczej pracy, ekstremalnych warunków bytowych, chorób i podczas ewakuacji obozu, życie straciło tu 65 tys. więźniów. Stutthof został oswobodzony 77 lat temu - 9 maja 1945 r.

Noc z 8 na 9 maja 1945 r. we wspomnieniach byłego więźnia KL Stutthof Mieczysława Borowskiego:

Pamiętam, było to z 8 na 9 maja 1945 roku- oficer niemiecki przywiózł do obozu całą ciężarówkę kawy. Powiedział nam, że jutro nastąpi zawieszenie broni- koniec wojny! My z uciechy nie spaliśmy całą noc [...]. Ale około godziny 12 w nocy z ósmego na dziewiątego maja 1945 roku Niemcy zaczęli strzelać z armat na ruską stronę, a pociski leciały ciągnąc za sobą ogony ognia […]. Rano o godzinie piątej pierwsi Rosjanie pokazali się w obozie […]. Pobiegłem wtedy do mojego ziemlaka ukrytego w dołku – schronie, wziąłem kilka konserw, zapakowaliśmy je do worka razem z chlebem, a potem poszliśmy na szosę, którą wszyscy szli w stronę Elbląga.

Noc z 8 na 9 maja 1945 r. we wspomnieniach byłego więźnia KL Stutthof Edmunda Szuta
:

W tych dniach w obozie było tylko 120-150 więźniów, ale były z nami tysiące ludzi cywilnych, obliczam ich na 3 tysiące. Byli to robotnicy polscy i radzieccy przypędzeni tutaj z robót koło Królewca. Byli oni tak samo jak my wygłodzeni, zmęczeni, zmaltretowani. Pamiętam, że ostatnie strzały padły (8 maja o godzinie 23), a później zjawił się pewien oficer niemiecki, od którego dowiedzieliśmy się, że dowództwo jego kotła skapitulowało. Trudno opisać radość, jaka zapanowała wśród nas po tej wieści. Słychać było śpiewy i modlitwy.

„ Z pokolenia niech głos nasz idzie w pokolenie:
O pamięć, nie o zemstę proszą nasze cienie!
Los nasz dla Was przestrogą ma być - nie legendą.
Jeśli ludzie zamilkną, głazy wołać będą!”

Słowa wiersza Franciszka Fenikowskiego kończyły przemówienie Dyrektora Muzeum Stutthof w Sztutowie - Piotra Tarnowskiego z okazji 77. rocznicy oswobodzenia KL Stutthof. Rocznicy wyjątkowej. Po rocznie przerwie, spowodowanej pandemią, spotkaliśmy się ponownie wspólnie, aby uczcić pamięć Ofiar niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof. Rocznicy wyjątkowej, bowiem wobec toczącej się wojny w Ukrainie nie zabrakło odniesień do współczesności i cierpienia ludności cywilnej. Mocno wybrzmiało to w przemówieniach byłych więźniów KL Stutthof - Tadeusza Rydzewskiego i Jana Brodzińskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie