Tarcza antykryzysowa dla samorządów? ,,Będziemy musieli pożyczać pieniądze na bieżące utrzymanie."

Patryk Philipp
pixabay/Maciej Grzegowski
Burmistrz Malborka Marek Charzewski napisał list do premiera z apelem o uruchomienie tarczy antykryzysowej dla samorządów. Straty miasta są już wielomilionowe z powodu mniejszych wpływów podatków - podobnie sytuacja ma się w nowodworskich gminach. Jakie oczekiwania wobec tarczy mają nasi samorządowcy?

Do wysłania listu o treści tożsamej z tym, który został wysłany przez burmistrza Malborka, przymierzają się stowarzyszenia samorządowe, w tym Związek Miast i Gmin Morskich oraz Związek Gmin Pomorskich, który aktualnie jest w trakcie konsultacji z niektórymi gminami z powiatu nowodworskiego. - Z inicjatywy Związku szykowane jest zbiorowe pismo. W czwartek przesłaliśmy dane dotyczące tego, w jaki sposób panująca sytuacja nas dotknęła - mówi burmistrz Nowego Dworu Jacek Michalski.

- My jako gmina takiego pisma nie wysłaliśmy. Uczestniczymy natomiast w ramach stowarzyszeń samorządowych, między innymi w Związku Miast i Gmin Morskich. Takie zbiorowe pismo wyszło już od strony wójtów, burmistrzów i prezydentów nadmorskich samorządów: od Świnoujścia po Krynicę Morską - dodaje burmistrz Krynicy Morskiej Krzysztof Swat.

Dziś nie sposób oszacować jeszcze pełnej skali strat z tytułu podatków lokalnych. Widoczne natomiast są już mniejsze wpływy pochodzące z budżetu państwa. - Do tej pory namacalne straty, jakie odnieśliśmy to między innymi udziały z PIT-u za kwiecień. W zeszłym roku było to 1 180 000 zł, w tym natomiast 680 000 zł. Trudno też określić jak prezentować będą się dochody z podatków lokalnych. Jeżeli kolejne miesiące będą tak funkcjonować, to będziemy mieli bardzo duży problem.

W trakcie XXII sesji rady miejskiej zakładano, że w najczarniejszym scenariuszu straty finansowe gminy wyniosą nawet do 5 milionów złotych. Burmistrz nie wyklucza potrzeby brania kredytów na wydatki pokrywające bieżące utrzymanie gminy. - Oczywiście chcielibyśmy wsparcia finansowego. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że jest to także wynik braków w budżecie państwa. Niemniej niezbędne będzie poluzowanie wskaźników dotyczących zadłużania się gmin. Sądzę, że będziemy musieli pożyczać pieniądze na bieżące utrzymanie - stwierdza burmistrz Michalski.

- Niezbędne będą też zmiany w budżecie. Dziś jednak nie mamy jeszcze pełnej wiedzy na temat skali spadku naszych dochodów. W związku z tym na najbliższej sesji nie będzie jeszcze radykalnych zmian w budżecie, jednak nie ukrywam, że przygotowujemy się do takich kroków. Póki co wstrzymaliśmy wszystkie rozpoczęta inwestycje, dokonujemy też pierwszych przeglądów zatrudnienia w placówkach oświatowych i urzędzie gminy. Będziemy zmniejszać zatrudnienie, w celu ograniczenia wydatków - zapowiada burmistrz Nowego Dworu.

Inaczej sytuacja ma się w gminach, których fundamentem jest branża turystyczna. - Wydaje się, że jednym z ważniejszych kroków w ramach potencjalnej tarczy byłoby zwolnienie nas z janosikowego. W ostatnich latach płacimy od 500 tys. zł do miliona. W zależności od sezonu bywały również takie lata, gdzie płaciliśmy i kilkanaście milionów - nadmienia burmistrz Swat. - Zwolnienie na okres roku przynajmniej częściowo zrekompensowałoby nam straty, których dziś jeszcze nie jesteśmy w stanie do końca oszacować. Na razie zakładam, że dochody z samego PIT-u/CIT-u mogą spaść o kwotę rzędu nawet 2 milionów złotych w skali roku.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stachu

Jak oddają mieszkania za 5% wartości to nie ma co sie dziwic ze kasy brak. Dno

Dodaj ogłoszenie