Żuławy i Mierzeja Wiślana. Przekop przyniesie straty tylko dla Pomorza. Marszałek krytycznie o planach kanału

red
Mierzeja Wiślana. Tak ma wyglądać przekop Mierzei
Mierzeja Wiślana. Tak ma wyglądać przekop Mierzei Urząd Morski w Gdyni
Żuławy i Mierzeja. Na rażące dysproporcje korzyści i strat wynikających z budowy drogi wodnej dla województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego wskazuje Zarząd Województwa Pomorskiego. Lista uwag do projektu zawiera aż 64 podpunkty.

Aż 20 uwag ogólnych i 44 uwagi szczegółowe zawiera stanowisko Zarządu Województwa Pomorskiego dotyczące oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia pn. „Droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską – lokalizacja Nowy Świat”. Dokument został przesłany do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, która prowadziła konsultacje społeczne tego projektu.

Szczególną uwagę Zarząd Województwa Pomorskiego zwrócił na zawarte w „Raporcie” rażące dysproporcje korzyści i strat wynikających z budowy drogi wodnej dla województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Celem realizacji przekopu ma być – według „Raportu” - aktywizacja społeczno-gospodarcza Elbląga i gmin zlokalizowanych na południowym brzegu Zalewu Wiślanego. Jednak większość negatywnych oddziaływań pojawi się na obszarze województwa pomorskiego.

Dotyczy to z jednej strony kompletnej dewastacji krajobrazu Mierzei Wiślanej (w „Raporcie” wskazano znacząco negatywne oddziaływania w fazie budowy i eksploatacji, szacując zasięg znaczącej utraty walorów krajobrazowych na 6-10 km pasa plaży) oraz trwałej utraty walorów Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana” (w ogóle pominiętego w „Raporcie”).

Z drugiej strony, negatywne skutki na obszarze pomorskiego pojawią się w związku z lokalizacją sztucznej wyspy w odległości ok. 2,5 km od brzegu Mierzei Wiślanej, a także z wprowadzeniem – jako działania minimalizującego – obszaru wyłączonego z użytkowania Zalewu Wiślanego o łącznej powierzchni 15 km kw. przede wszystkim w rejonie gminy Nowy Dwór Gdański.

Zarząd Województwa Pomorskiego podważa także m.in. szacunki mówiące o tym, że kanał na Mierzei spowoduje wzrost ilości ładunków towarów przewożonych transportem morskim do portu w Elblągu, do 1,5 mln ton rocznie, a przy jego rozbudowie nawet do 3 mln ton, a w perspektywie wieloletniej (do 2045 r.) nawet 20 mln ton.

Rozwój portu w Elblągu miałby przynieść około 2 tys. miejsc pracy (spodziewane są również profity związane z rozwojem turystyki wodnej w mieście).

- Obroty ładunkowe w porcie Elbląg w roku 2017 sięgnęły 200 tys. ton. Przewidywanie (nie wiadomo, na podstawie jakich badań) tak znaczącego przyrostu przeładunków (20 mln ton) stawia potencjał portu w Elblągu na równi z portem w Gdyni, który ma obecnie 10 terminali przeładunkowych , 15 regularnych połączeń liniowych i możliwość przyjmowania znacząco większych statków, niż kiedykolwiek Elbląg będzie mógł - czytamy w stanowisku pomorskiego samorządu.

- Nikt nigdy nie porównywał możliwości portu w Elblągu z portem w Gdyni - odpowiada Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni ds. technicznych. - Szacujemy, że port w Elblągu osiągnie 3 mln ton przeładowanych towarów rocznie, a port w Gdyni ma około 30 mln ton.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie