Książę William i księżna Kate zwiedzili Muzeum Stutthof

red
Sztutowo. Książę William i księżna Kate zwiedzili Muzeum Stutthof Tomasz Chudzyński
Sztutowo. Blisko 1,5 godziny brytyjska para książęca spędziła w Muzeum Stutthof w Sztutowie. Księcia Williama i księżną Kate oprowadził po dawnym, niemieckim obozie koncentracyjnym, Piotr Tarnowski, dyrektor placówki.

Około godziny 12.30 potężny, opancerzony jaguar ambasady brytyjskiej zaparkował niedaleko Bramy Śmierci w Muzeum Stutthof, miejsca w którym w czasie II wojny światowej, rozpoczynała się gehenna więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Księżna Kate, w stonowanym białym komplecie w kwiaty (od polskiego projektanta), książę William w granatowym garniturze wysiedli z limuzyny, po czym zostali powitani przez dyrekcję Muzeum, władze województwa i wójta gminy Sztutowo, Jakuba Farinade.

Pierwszym punktem zwiedzania była obozowa kantyna (ekspozycja zawiera m.in. resztki butów odebranych więźniom, inna część poświęcona jest polskim duchownym zamordowanym w Stutthofie). Dalej para książęca przeszła przez Bramę Śmierci, zwiedziła ekspozycję w barakach, oddała hołd ofiarom niemieckiego obozu w krematorium.

Odbyło się także spotkanie z byłymi więźniami. Zaproszono na nie Marię Kowalską, uczestniczkę Powstania Warszawskiego, więźniarkę Stutthofu, jedną z grupy Kobiet - Pistoletów.

Książę i księżna Cambridge otrzymali w prezencie m.in. chustę w biało-niebieskie pasy, symbolizującą przynależność do środowiska byłych więźniów obozów koncentracyjnych oraz pamiątkę od dyrektora Piotra Tarnowskiego.

Książę William i księżna Kate wpisali się również do księgi pamiątkowej Muzeum.

- Stutthof objawił się jako sceneria ogromnego bólu, cierpienia i śmierci - napisała książęca para. - Ta wywołująca ogromne wrażenie wizyta przypomniała o śmierci sześciu milionów Żydów z całej Europy, zamordowanych w czasie Holocaustu. Przypomniała, że sama Polska straciła kilka milionów swoich obywateli w czasie brutalnej okupacji. Na wszystkich nas spoczywa odpowiedzialność, by zapamiętać tę lekcję, by nigdy nie zapomnieć o ofiarach i by ten horror (obozów koncentracyjnych), nigdy się nie powtórzył.

- Uwagę obojga przykuła kwestia tego, jak człowiek który w normalnych warunkach wykonuje normalną pracę, nie związaną z przemocą, tu w Stutthofie, był zdolny do najgorszych zbrodni, potrafił robić straszne rzeczy innym ludziom - mówił Piotr Tarnowski. - Dyskusja na ten temat stanowiła lwią część rozmów, którą odbyliśmy w czasie zwiedzania. Para książęca była przygotowana do zwiedzania, pełna skupienia.

Dodajmy, że wokół Muzeum Stutthof zgromadziło się kilkaset osób, które na własne oczy chciały zobaczyć książęcą parę. Ich samochody zaparkowane były wzdłuż trasy dojazdowej do miejscowości, m.n. aż do tzw. Cegielni. Muzeum było na czas wizyty zamknięte, ale ludzie stanęli odgrodzeni bramkami przy drodze dojazdowej do placówki, pozdrawiając przejeżdżających księżną i księcia Cambridge.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie